Przyjaciel

Nie wierzcie mi 
Ja nigdy nie mówię prawdy
Bo prawda jak kamień
Tłucze szyby rani do krwi

Spoglądam z uśmiechem
Na to co widzę co przeraża mnie
Chcę tylko żebyś wiedział 
Że tak jak każdy boję się

ref.
Nie bądź taki jak oni
Bądź przyjacielem zrozum mnie
Razem choćby pod górę
Dojdziemy dalej nie ważne gdzie

Nie mówmy o przyszłości 
Co będzie jutro nie wie nikt
Może uwierzę w miłość
Może usłyszę czyjś krzyk

A ja tylko czekam na uśmiech
Uśmiech na twarzach mi się śni
Szczerze i bez lęku śmiej się
To jedno daje nadzieję mi

Przecinek w południe
i kropka co wieczór
Trzysta sześćdziesiąta piąta strona
Znów kolejny rozdział

 

 

 

wykonanie: Mati
Copyright © Mordercy P
designed by mastertemplates